Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

jacekPodstawowe informacje:

Urodzony: ok. 06.2019 r.

Zdrowie: odrobaczony

Stosunek do ludzi: pozytywny, domaga się kontaktu z człowiekiem

Stosunek do dzieci: nie miał kontaktu

Psy: nie miał kontaktu

Koty: pozytywny

Inne: ——

Jacek o sobie

10 września 2019 r. 

Mam na imię Jacek.

Historia mojego życia nie jest długa, bo i nie za wiele go za sobą mam.

Wraz ze swoim rodzeństwem czekaliśmy 2 miesiące, aż miasto się nami zainteresuje. Niestety, pomoc nie nadeszła z jego strony. Zostałem znaleziony razem z moją siostrą, Agatką. Miała oczko w opłakanym stanie, ale dzięki ludziom z fundacji, już jej lepiej. Jesteśmy ze sobą tak zżyci, że raz nawet znaleźli ją przy moim kojcu. Jest tak mała, że wyślizgnęła się ze swojego.

Ale dość już o niej, przejdźmy do mnie.

Mam około 3 miesiące, a i tak jestem chyba najgłośniejszym kotem w całej kociarni .Ale to wszystko tylko dlatego, że tak bardzo chciałbym, aby mnie ktoś zauważył..   Tak bardzo brakuje mi ludzkiej dłoni, która pogłaszcze, przytuli i się ze mną pobawi. Nie rozrabiam, potrafię wysiedzieć w miejscu, ale bardzo chętnie zapolowałbym sobie na jakąś sznurówkę. Swoje też już przeszedłem. Nie tylko Agatka przyszła chora do fundacji. Trafiłem tu z dużą, zakażoną raną na szyi, która nie wyglądała zbyt ładnie. No ale szczegółów Wam oszczędzę.

Teraz już jestem zdrowy i czekam, aż jakiś dobry człowiek podaruje mi dom. Nie musi mnie nawet odrobaczać, bo tym już zajęły się Ciotki.  Na pewno się odwdzięczę bo mam w sobie TYYLLLEEEE miłości do rozdania.

Poznaj historię Jacka:

23 sierpnia 2019 r. 

Od jakiegoś czasu na Facebooku krążyła prośba o pomoc dla stada poznańskich kotów rozmnażających się bez kontroli, chorych i źle traktowanych przez ludzi. W naszych działaniach staramy się pomagać kotom wiejskim, z gmin ościennych, gdzie pomoc zwierzętom bezdomnych nie jest tak dobrze uregulowana jak w Poznaniu, a więc nie reagowaliśmy na apel, których tak dużo w Internecie – nie da się odpowiedzieć na wszystkie. Gdy jednak po 2 miesiącach okazało się, że pomoc dla tych kotów nie nadeszła i nadal są w wielkiej potrzebie, zwłaszcza jeden – kopnięty lub potrącony, zdecydowałyśmy się jechać na miejsce i przyjąć go pod opiekę. Na miejscu okazało się, że ten kot już nie żyje. Wszedł do swojej budki i tam zasnął na zawsze. Naszym oczom ukazały się jednak dwa kolejne koty w potrzebie… Cóż było robić, do transportera i weterynarza.

Jacek i Agatka. Takie imiona dostali.

Szara Agatka – walczymy o oko!
Czarny Jacek – ma brzydką zakażoną ranę na szyji.

Z pewnością będziemy też szukać pomocy dla reszty kotów pozostawionych samych sobie, w centrum wielkiego miasta.

Prosimy o wsparcie finansowe dla tej dwójki ↙️

Fundacja Głosem Zwierząt
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW

9 września 2019 r. 

Jestem mały Jacuś. Mam kilka miesięcy i nos brudny od żwirku. Mieszkam chwilowo w kociarni, ale intensywnie pracuję nad pozyskaniem domu i swoich ludzi wtulając się we wszystkich, którzy mnie tu odwiedzają. Może chcesz mnie odwiedzić, pokochać i zabrać do domu?

Pozdrowienia z domu stałego:

Hej hej, pamiętacie mnie? Mój urok osobisty zadziałał szybciej, niż ktokolwiek się tego spodziewał! Dwójka świetnych ludzi zobaczyła moje zdjęcia w internecie i już wtedy wiedzieli, że to właśnie mnie szukali. Niedługo po tym poznaliśmy się na żywo, a kolejne dwa dni później byłem już w drodze do nowego domu. Cóż mogę powiedzieć: jest super! Bawimy się razem (ja chowam zabawki, ludzie ich szukają), wylegujemy się razem na kanapie (ja leżę, ludzie mnie głaszczą), dobraliśmy się idealnie!

 

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 510 082 744