Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

murzynek200x200Podstawowe informacje:

Urodzony: ok. połowa 2017 roku

Zdrowie: odrobaczony, wykastrowany, zaszczepiony, zachipowany, testy FIV/FeLV ujemne

Stosunek do ludzi:  lubi człowieka (daje się nawet głaskać po brzuchu, nosić na rękach)

Stosunek do dzieci: nie miał kontaktu

Psy: nie miał kontaktu

Koty: pozytywny

Zachowanie: przymilny jak baranek i nie ma w sobie nic a nic agresji; jak się go zawoła to przychodzi (nie tylko wtedy kiedy masz jedzenie) – kładzie się wówczas koło człowieka lub na niego wchodzi żeby się przytulić

Murzynek o sobie:

15 kwietnia 2019 r.

Cześć! Tu Murzynek!

Kazali mi się przypomnieć, no więc piszę. Mówią, że wyglądam już całkiem dobrze i wypadałoby podziękować wszystkim darczyńcom za pieniążki na moje leczenie oraz zadbać o moją adopcję! Miałem być w domu tymczasowym bardzo tymczasowo, a goszczę tu nieco dłużej niż powinienem – to pewnie dlatego, że jestem taki przymilny. Chwilowo mam nieco mniej futra z prawej strony, ale to nic takiego – to po tym moim takim dotkliwym pogryzieniu. Kto widział moje stare zdjęcia ten wie, że jak trafiłem do fundacji to było ze mną kiepsko – wyglądałem jak koci Frankenstein. Po tym przykrym wydarzeniu została już tylko blizna i ramię bez sierści (na pewno odrośnie). To pokazuje tylko jakim jestem fighterem.

Ale do rzeczy! Jeśli szukasz kota, który:
✔ jest czarny
✔ przymilny jak baranek i nie ma w sobie nic a nic agresji
✔ lubi człowieka (daje się nawet głaskać po brzuchu, nosić na rękach)
✔ inne koty też lubi
✔ jak go zawołasz to przyjdzie do Ciebie (nie tylko wtedy kiedy masz jedzenie) – położy się wtedy obok Ciebie lub wlezie na Ciebie, by się przytulić
✔ jest dosyć młody (urodziłem się gdzieś w połowie 2017 roku )
✔ jest odrobaczony
✔ jest wykastrowany
✔ jest zaszczepiony
✔ jest zachipowany
✔ ma ujemne testy FIV/FeLV

To możesz być pewien, że na takiego kota właśnie trafiłeś! To właśnie ja. Wszystkie powyższe cechy spełniam i niecierpliwie czekam na swój własny dom.

Poznaj historię Murzynka:

18 marca 2019 r.

Uwaga: przykre zdjęcia!

Wczorajsze zgłoszenie telefoniczne z Dopiewa pod Poznaniem: „kot z wypadku, chyba ma połamane łapy bo nie może chodzić, przewraca się, pomóżcie”.

Poprosiłyśmy zgłaszającą by zabezpieczyła zwierzę i w 20 minut byłyśmy na miejscu. Dobra wiadomość jest taka, że złamań nie ma. Kot nie może chodzić z innego powodu – został przez coś pogryziony. Zła – stan raczej kiepski. Rany po pogryzieniu okrutne. Z pół litra ropy z krwią się z kota wylało. Smród taki, że co wrażliwsi by zemdleli. Wysoka gorączka. Odwodniony strasznie. Zapchlony, niekastrowany wiejski kocur. Rany wymagają opracowania chirurgicznego. Stan kota wczoraj nie pozwalał na podanie znieczulenia. Najpierw kroplówka i antybiotyki. Dziś badanie krwi i RTG by upewnić się, że tych złamań nie ma. Zabieg opracowania ran prawdopodobnie we wtorek. No i cóż – pozostaje nam prosić – wesprzyjcie naszą walką o kota złotówkami. Wizyta niedzielna w całodobowej lecznicy + szpital (180zł na dobę) + zdjęcie rtg + badania krwi + zabieg + leki. Nie wiemy jak długo kot zostanie w szpitalu.

Prosimy o pomoc. Oto zbiórka na kota Murzyna (autorką imienia jest jego karmicielka, która zgłosiła telefonicznie, że kot uległ wypadkowi):

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/pogryzionykot

19 marca 2019 r.

Potrzebny dom tymczasowy dla Murzynka!! Pilnie!! Poznań.

Murzyn dziś przeszedł zabieg chirurgicznego opracowania ran po pogryzieniu. Okazało się też, że ma pogryzioną końcówkę łapki, która została oczyszczona. Kot dostał maść na świerzb uszny i został odpchlony. Ma się coraz lepiej i … jutro mógłby wyjść ze szpitala, a my nie mamy gdzie go zabrać. Murzynek ma założony dren, który wymaga pielęgnacji. Kotek wymaga też podawania 2 razy dziennie leków. My nie mamy takiej możliwości w kociarni, a każda kolejna doba w szpitalu to 180zł.

Potrzebny doświadczony i zaangażowany dom tymczasowy, który potrafi podać leki kotu i podejmie się przepłukiwania drenu.
Jest ktoś taki w okolicach Poznania?

21 marca 2019 r.

Kot Murzynek z Dopiewa wyszedł wczoraj wieczorem ze szpitala. Był gotowy do wypisu, więc mimo, że nie mieliśmy go gdzie zabrać (kot wymaga zaangażowanej opieki, a w naszej kociarni dyżur mamy raz dziennie), to z uwagi na koszty pobytu w szpitalu (doba 180zł) nasza Michalina wzięła kotka do siebie, mimo, że ma już 4 kotki w kawalerce. Murzynek zamieszkał w łazience.

Kotek wygląda strasznie, jak ofiara eksperymentów medycznych, cały pocięty i poszyty. Pachnie równie źle. W miejscach, w których rany wymagały opracowania, ma zainstalowane dreny, które trzeba 2 razy dziennie przepłukiwać. Oprócz tego otrzymał całą baterię leków. Został odpchlony i od razu, za jednym znieczuleniem, wykastrowany.

Co ciekawe, kot wychowany na dworze, według relacji karmicielek dość dzikawy, daje przy sobie zrobić wszystko, nie protestuje specjalnie.

Murzynek jest młody, ma około 2-3 lat.

W piątek kontrola. Zobaczymy co dalej.

Ciepłe myśli i złotówki nadal bardzo potrzebne.

23 marca 2019 r.

Murzynek był w piątek na kontroli w klinice. Zdjęto mu dren, gdyż ciężko się go przepłukiwało i drażnił kotka. Na szczęście, Michalina nie zaobserwowała by gromadziła się w ranach ropa, leci jedynie krew. Rany trzeba przemywać.12 dni od operacji będziemy ściągać szew, o ile, odpukać, szwy się same nie rozejdą i nie wda się zakażenie. Pani doktor zespoiła dziurę po drenie klejem tkankowym. Kotek dostał też Stronghold na kark. Kciuki i wsparcie nadal potrzebne dla Murzynka. Za dotychczasowe – dziękujemy!

29 marca 2019 r.

Pewnie jesteście ciekawi co u Murzynka…

A więc chłopak nadal mieszka w łazience Michaliny i poddaje się leczeniu z wdzięcznością. Ponieważ trochę się nudzi, a kołnierz go uwiera, Michalina wieczorami przychodzi do niego, kładą się razem na podłodze, ściągają kołnierz i tak sobie leżą.

Kołnierz ściągany jest tylko pod kontrolą, by Murzynek nie ściągnął sobie szwów.

Bardzo dziękujemy Wam za dotychczasowe wsparcie dla Murzynka i przypominamy, że szukamy dla niego domu tymczasowego lub stałego, bo u Michy ciasno się robi…

15 kwietnia 2019 r.

Cześć! Tu Murzynek!

Kazali mi się przypomnieć, no więc piszę. Mówią, że wyglądam już całkiem dobrze i wypadałoby podziękować wszystkim darczyńcom za pieniążki na moje leczenie oraz zadbać o moją adopcję! Miałem być w domu tymczasowym bardzo tymczasowo, a goszczę tu nieco dłużej niż powinienem – to pewnie dlatego, że jestem taki przymilny. Chwilowo mam nieco mniej futra z prawej strony, ale to nic takiego – to po tym moim takim dotkliwym pogryzieniu. Kto widział moje stare zdjęcia ten wie, że jak trafiłem do fundacji to było ze mną kiepsko – wyglądałem jak koci Frankenstein. Po tym przykrym wydarzeniu została już tylko blizna i ramię bez sierści (na pewno odrośnie). To pokazuje tylko jakim jestem fighterem.

Ale do rzeczy! Jeśli szukasz kota, który:
✔ jest czarny
✔ przymilny jak baranek i nie ma w sobie nic a nic agresji
✔ lubi człowieka (daje się nawet głaskać po brzuchu, nosić na rękach)
✔ inne koty też lubi
✔ jak go zawołasz to przyjdzie do Ciebie (nie tylko wtedy kiedy masz jedzenie) – położy się wtedy obok Ciebie lub wlezie na Ciebie, by się przytulić
✔ jest dosyć młody (urodziłem się gdzieś w połowie 2017 roku )
✔ jest odrobaczony
✔ jest wykastrowany
✔ jest zaszczepiony
✔ jest zachipowany
✔ ma ujemne testy FIV/FeLV

To możesz być pewien, że na takiego kota właśnie trafiłeś! To właśnie ja. Wszystkie powyższe cechy spełniam i niecierpliwie czekam na swój własny dom.

Galeria:

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

W tytule maila wpisz imię kota, na którego jest ankieta.