Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzony: 04.2020

Zdrowie: odrobaczony, zaszczepiony, zachipowany

Stosunek do ludzi: pozytywny

Stosunek do dzieci: nie miał kontaktu

Psy: nie miał kontaktu

Koty: pozytywny

Inne:

Ander o sobie:

14 września 2020 r.

Hej, hej tu Ander, chłopak o magicznym spojrzeniu. Jestem młodym kocurkiem – mam ok. 5 miesięcy i jestem już odrobaczony. Najbardziej lubię zabawy wędką, piłką, myszką, generalnie wszystkim co wpadnie mi w łapki, lubię też przesiadywać na drapaku. Szczególnie bardzo lubię robić sobie drzemki na nim. Początkowo jestem troszkę nieśmiały, ale jak dasz mi szansę to zobaczysz, że chwila moment i będziemy najlepszymi kumplami do końca świata i jeszcze dalej. Spójrz w moje oczy, czy one mogą kłamać? Nie? No właśnie. Nie czekaj, wypełnij ankietę już dziś!

Poznaj historię Andera:

16 lipca 2020 r.

Guzman, Ander, Kajetana, Samuel i Carla polecają się do adopcji!
A teraz quiz – jakiego serialu naoglądały się wolontariuszki FGZ, że biało-czarne kociaki otrzymały takie hiszpańskie imionka?

3 września 2020 r.

Czy ktoś może od nas zabrać te nastolatki?
Dlaczego one nie poszły do szkoły 1 września?
Gang kociej młodzieży dzieciństwo spędza w naszej kociarni. Koty rosną i z małych kulek stają się nastolatkami, równocześnie rozsadzając mury kociarni ciągłą zabawą, gonieniem, brojeniem.
Na zdjęciach, zadowoleni z siebie, Kajetana, Guzman, Ander, Samuel, Carla.
Adoptuj je! Prosimy…
Przeczytaj jak to zrobić:

20 grudnia 2020 r.

Z radością informujemy, że Ander został zaadoptowany przez swój dom tymczasowy.

Pozdrowienia z domu stałego:

5 stycznia 2021 r.

Jakiś czas temu trafiłem do domu tymczasowego, który jak wiecie ma być domem tylko do czasu, aż pojawi się ten właściwy. Początki były trudne, trochę się bałem i schowałem – no wiecie nowe miejsce, nowe zapachy, ale ostatecznie uznałem, że nie ma co tego ciągnąć, pomyślałem: Ander weź się w garść. No i zaczęło się.. mizianki, przytulanki, zabawy… było super, cicho wtedy marzyłem, aby moja opiekunka jednak mnie nie oddawała, chciałem już być z nią na zawsze. Po paru dniach trochę się rozchorowałem.Gdy moja opiekunka umawiała transport dla mnie na kontrolę  nagle zrozumiała, że nie wyobraża sobie domu beze mnie, że jestem prawdziwym skarbem i tak oto w tamtej chwili zapadła ostateczna decyzja o adopcji. Chyba dalsze słowa są tu zbędne… powiem tylko krótko – jestem przeszczęśliwy! 

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 510 082 744

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)