Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzony: ok. 08.2019 r.

Zdrowie:  odrobaczony, wykastrowany, zachipowany, testy FIV/FeLV ujemne

Stosunek do ludzi: przyjazny

Stosunek do dzieci: przyjazny

Psy: nie miał kontaktu

Koty: pozytywny

Inne:  

 

Księciunio o sobie:

14 marca 2020 r.  

Witam wszystkich, którzy trafili na moje ogłoszenie! Nazywam się Księciunio, jestem młodym paniczem. Zostałem złapany w Skórzewie. W sumie to dobrze, bo sam się jakiś czas pałętałem po świecie i myślałem, że to jest okey, ale teraz jest lepiej. Mam swój ciepły kącik i od czasu do czasu przychodzą do mnie człowieki, aby dać mi jeść i trochę pomiziać. Ogólnie na początku, gdy widzę kogoś nowego, jestem trochę nieufny, ale zyskuję przy bliższym poznaniu. Wystarczy, że pomiziasz mnie trochę tu i tam (najbardziej lubię po brzuszku i łepku) i jestem twój. Robię wtedy takie słodkie oczka i nie można przejść obok mnie obojętnie. No typowy Księciuniu, nikt mi się nie oprze! Człowieki nazywają mnie często „małym chlebkiem”. Nie do końca rozumiem, ale to chyba dlatego, że mam w sobie dużo uroku.

Zostałem wykastrowany, odrobaczony, zachipowany, a testy Fiv/Felv wyszły ujemne, więc nie mam się o co martwić. Jestem zdrowym, młodym kotem. Jedyne czego potrzebuję to kochającego domku. Może być taki, w którym są dzieci lub inne koty, bo i z jednymi, i z drugimi bardzo dobrze się dogaduję. Jestem totalnie bezproblemowy! Więc… Może akurat Ty mnie dziś zabierzesz do domu i pokochasz?

 

Poznaj historię Księciunia:

4 marca 2020 r.

Księciunio, zwany również „małym chlebkiem”, przyjechał do nas wczoraj po zabiegu kastracji. Jest uroczym młodym chłopakiem, więc już teraz przyjmujemy zapisy na dom dla niego.

11 marca 2020 r. 

Nie wiem czy jesteście gotowi na taką dawkę słodyczy, jaką dziś dla Was przyszykowaliśmy, ale trudno! Atakujemy cukrem. Poznajcie Księciunia.
Kocurek zdobył serducha nas wszystkich, mruczy, ugniata, mizia się i stroi minki. Jest wykastrowany, ma 8 miesięcy i … szuka ludzkich kolan do ugniatania na całe życie.

17 marca 2020 r. 

Urok Księciunia zadziałał, nie czekał zbyt długo na swoich ludzi. Dziś pojechał do domu. 

 

Pozdrowienia z domu stałego:

30 marca 2020 r. 

Witam wszystkich ponownie! Nareszcie jestem Księciuniem na własnych włościach! Mój nowy pałac dzielę z trójką człowieków i jednym kotem. Z człowiekami od razu super się dogadałem. Bawimy się, miziamy, towarzyszę im w pracy zdalnej (wiecie, koronawirus i te sprawy…). Do mojego starszego przybranego kociego brata muszę się jeszcze przyzwyczaić. Może dlatego, że nigdy nie widziałem taaakiego dużego kota. Arti to maine coon, podobno wszystkie koty tej rasy są takie duże. Trochę mnie to onieśmiela ale myślę, że w końcu się zaprzyjaźnimy! Jedyną niedogodnością w moim nowym domu jest to, że w nocy ruch zamiera i się nudzę. To wtedy sobie miauczę dla rozrywki, żeby potem człowieki miały zagadkę o co chodzi. Bardzo lubię mój nowy pałac!

 

 

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 510 082 744

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)