Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzona: ok. 06.2020

Zdrowie: zaszczepiona, odrobaczona

Stosunek do ludzi: bardzo pozytywny, należy do kotów, które jest się w stanie pokochać od pierwszego wejrzenia, jest bardzo otwarta

Stosunek do dzieci: nie miała kontaktu

Psy: nie miała kontaktu

Koty: bardzo pozytywny, zarówno z jej bratem Edkiem jak i innymi kotami, jest chętna do zabaw i jest otwarta

Inne: ładnie korzysta z kuwety

Łucja o sobie:

17 sierpnia 2020 r.

Łucja z tej strony, dzień dobry! Moja historia jest taka, że wraz z bratem trafiłam do gabinetu w Bahati w Skórzewie w raz. Mieliśmy być tam tylko chwilę, bo ktoś nas chciała adoptować. Niestety do adopcji ostatecznie nie doszło (nie z naszej winy) i tym sposobem nadal szukamy domu zarówno stałego jak i tymczasowego (bo siedzimy teraz w gabinecie weterynaryjnym). Biegamy z innymi kotami, ale to nie to samo jak być w domu i mieć swojego człowieka na wyłączność.

Zarówno ja jak i mój ukochany brat Edek jesteśmy bardzo otwarci. Lubimy ludzi (oni nas) i jak nas widzą to się zakochują – jakby mogli to by wzięli, ale potem okazuje się, że mają za dużo kotów i tak czekamy.

Jeśli szukasz kota, który jest otwarty, chętny do zabaw, pewny siebie, milusiński, taki który potrafi się zająć sobą – to oto jestem! Ponoć jestem taka, że tylko mnie brać i kochać. Świetnie by było, gdybyś myślał o dwupaku i mógł mnie zabrać moim bratem Edkiem. Dobrana z nas para, więc miałbyś pewność, że w razie nadmiaru energii to zajmiemy się sobą.

Wypełnij ankietę! Czekamy i zapraszamy, aby nas poznać i pogłaskać (ale najpierw ankieta).

Poznaj historię Łucji:

1 listopada 2020 r.

Dziś Łucja, razem ze swoim bratem Edkiem, rozpoczyna nowe życie w domu stałym. Cieszymy się razem z nimi!

Pozdrowienia z domu stałego:

Najpierw rozmyślił się jeden dom, później drugi, trzeci,… Zaczęliśmy szukać domu osobno, żeby zwiększyć swoje szanse na adopcję, ale nadal nic z tego nie wychodziło. Aż wreszcie pewnego dnia znalazł się dom, który postanowił przygarnąć naszą dwójkę! Bardzo nas to ucieszyło i już pierwszego dnia po przeprowadzce czuliśmy się jak u siebie. Pilnujemy każdego posiłku, bo może akurat zdarzy się tak, że będzie to coś dla nas? Do tego lubimy wypoczywać na kolanach, w łóżku, mamy pełno energii, bawimy się i cieszymy, że wreszcie skończyło się życie w niepewności i mamy swoje stałe miejsce na ziemi.

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 510 082 744

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)