Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
17 czerwca 2021
Ile w całej Polsce może być takich psów, jak Bojarek? Pytanie, na które chyba lepiej nie znać odpowiedzi… Stary, mały, czarny pies, zupełnie niepozorny i niczym niewyróżniający się w tłumie innych bezdomnych psów. Do tego niewidomy, bo w wyniku przebytego w przeszłości i nieleczonego zapalenia oczu zupełnie stracił wzrok. Nie sposób pojąć, jak można dopuścić do takiego zaniedbania, jak można pozwolić, aby ktoś miesiącami cierpiał ból i dyskomfort, nie podejmując żadnych działań, które mogłyby temu zapobiec. Kim trzeba być, aby obojętnie patrzeć na czyjeś cierpienie i niczego z tym nie zrobić… Bojarek trafił do miejskiego schroniska dla psów w Białogardzie i spędził tam długie 3 lata, bez żadnych szans na adopcję. Nikt nie interesował się jego losem, a każdy kolejny dzień był dla niego taki sam – trochę czasu na zewnętrznym wybiegu, a potem reszta doby spędzana w wyłożonym kafelkami boksie, bez świeżego powietrza, bez towarzystwa ludzi, bez kontaktu z innymi psami, bez możliwości poczucia trawy pod łapami… Samotność zjadała go każdego dnia, pozbawiając radości i chęci do życia. Jak tylko go poznaliśmy, postanowiliśmy zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby znaleźć dla niego dom. Przez pewien czas nasze próby znalezienia Bojarkowi domu spełzały na niczym. Mimo starań, nie udawało nam się znaleźć nikogo, kto chciałby i mógłby odpowiednio zaopiekować się starszym i niewidomym pieskiem. Na szczęście dla nas, wiele rzeczy jest tylko pozornie niemożliwych! Bojarkiem zaopiekowała się pani Wiktoria, bardzo ciepła i troskliwa osoba, obdarzona wielkim sercem i szacunkiem dla starszych psów, nie bojąca się ani ich wieku ani potencjalnych chorób. W przeszłości troskliwie zajmowała się innym naszym podopiecznym – Wincentem, który u jej boku przeżył długą i przyjemną psią emeryturę. Bojarek wprowadził się do swojego nowego domu bez żadnego stresu, pomimo tego, że wcześniej przeżył długą podróż samochodem w upalny dzień. Od razu polubił swoją opiekunkę, a w domu od pierwszej chwili nie sprawia jej żadnych kłopotów – ani z czystością ani z zachowaniem, jest dosłownie idealny i wspaniały! Takie chwile są cudowne i naprawdę motywujące do dalszego działania. Dziękujemy z całego serca za dom dla Bojarka!

Adopcja w 3 krokach

Ważne: Między wypełnieniem ankiety a domową wizytą przedadopcyjną zawsze jest zapoznanie z psem w miejscu jego przebywania. Może to być przytulisko, dom tymczasowy lub hotel dla psów.

Masz pytania? Napisz: paulina@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 506 907 047