Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzony: ok. 08.2020

Zdrowie:

Stosunek do ludzi: przyjazny

Stosunek do dzieci: nie miał kontaktu

Psy: nie miał kontaktu

Koty: przyjazny

Inne:

Roger o sobie:

Wkrótce…

Poznaj historię Rogera:

3 listopada 2020 r.

Straż Gminna przywiozła nam kolejne 3 maluchy, kotki siedziały w kartonie na przystanku autobusowym. Nie ma wątpliwości, że ktoś je tam porzucił… trochę nam już ręce opadają. Schroniskowa kociarnia w Dopiewie jest przepełniona, domów chętnych na adopcje brak, a Straż dowozi… Co mamy robić? Przyjmujemy i siedzą jeden na drugim. Odmawiać, by zadbać o komfort kotów już u nas będących i zostawiać je na przystanku? W polu? Nie ma złotego środka w przypadku bezdomności i bezmyślnego rozmnażania kotek na wsi. Niestety, w Gminie Dopiewo jest to ogromny problem.

9 listopada 2020 r.
Dla wszystkich, którzy są na diecie i nie mogą jeść pysznych rogali, prezentujemy inne słodkości… koszyk kociaków do adopcji. No i jak? Skoczył cukier?
Wszystkie trzy maluchy czekają na nowy dom w domu tymczasowym. Przeczytaj jak adoptować:

24 listopada 2020 r.

Dzień dobry! Są tu jakieś fajne wolne domy? Bo ja sobie szukam chaty, ręki do głaskania i do nakładania filecików do miseczki, Jestem Roger i jestem piękny!

 

02 stycznia 2021 r.

Roger, jako pierwszy w nowym roku, opuścił kociarnię i pojechał do domu stałego. Niech ten rok i każdy kolejny będą dla niego bardzo szczęśliwe.

Pozdrowienia z domu stałego:

4 marca 2021 r.

Jestem w domu stałym już ponad 2 miesiące. Podoba mi się tutaj, jest mnóstwo ciekawych zakamarków do odkrycia. Mój pan jest bardzo miły, myślę, że tworzymy dobrą relację, chociaż do kociego języka troszkę mu daleko i nie do końca wiem, co do mnie mówi. Czasem jesteśmy w innych pomieszczeniach, krzyczy coś do mnie, ale jeszcze nie do końca ogarniam w jakim celu. Wiem, że jak jest w kuchni i coś woła, to mam przybiec, bo przecież kuchnia = jedzonko! A może w innych pomieszczeniach też chcę żebym przybiegł, tylko po co, skoro tam nie ma jedzonka? Hmm, trudne to, ale jestem pewien, że kiedyś to rozszyfruję. Cieszę się bardzo, że do niego trafiłem. Jest fajnym człowiekiem i dał mi świetny dom. Powodzenia innym kolegom, którzy zostali w Fundacji! Mogę potwierdzić, że marzenia o wspaniałym, ciepłym domu się spełniają, wystarczy cierpliwie poczekać. Pozdrawiam wszystkich serdecznie! Tak bardzo się cieszę, że mam swój własny dom!

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 510 082 744

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)