Fundacja Głosem Zwierząt przekaż 1%
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

Podstawowe informacje:

Urodzona: 2019/2020r.

Zdrowie: testy fiv/felv ujemne, odrobaczona, zaszczepiona

Stosunek do ludzi: pozytywny, lubi zabawę i towarzystwo człowieka

Stosunek do dzieci: nie miała kontaktu

Psy: nie miała kontaktu

Koty: pozytywny

Inne:

 

Salsa o sobie:

Hej tu Salsa 😊

Pewien czas temu pojechałam do domu tymczasowego. Na początku nie wiedziałam co się właściwie dzieje, jaki jest człowiek i jak to jest z nim żyć. Znalazłam więc sobie ciche, spokojne miejsce za kanapą, skąd mogłam wszystko obserwować. Po tygodniu odważyłam się wyjść z mojego bezpiecznego miejsca, a nawet zaczęłam się bawić. Tak mi się to spodobało, że teraz to najchętniej cały czas bym się bawiła, uwielbiam to! Z dnia na dzień moja pewność siebie rosła. Przebywanie w pobliżu człowieka okazało się być niesamowicie przyjemne. KOCHAM odpoczywać na kolanach człowieka, a gdy jeszcze mnie wtedy mizia, to jestem w siódmym niebie ☺️

Lubię też bardzo spędzać czas z innymi kotami. Jestem przyjaźnie nastawiona do członków stada i kocham bawić się z nimi.

Salsa

Poznaj historię Salsa:

22 listopada 2021r.

Staramy się nie przyjmować zgłoszeń z terenu Miasta Poznania, gdyż naszym głównym celem i misją jest pomóc zwierzętom z terenów wiejskich, w których pomoc dla bezdomniaków jest gorzej zorganizowana, w których nie ma fundacji prozwierzęcych.
Od lat związani jesteśmy „pomocowo” z Gminą Dopiewo i innymi gminami ościennymi. Ale obok tego zgłoszenia nie mogliśmy przejść obojętnie.

Pod McDonaldem w centrum Poznania koczuje kocia rodzina. Ponoć kiedyś miały dom, opiekunka zmarła, znalazły się na ulicy, ale nie udało nam się tej historii zweryfikować. Koty mieszkają w tujach i żebrzą pod okienkiem McDonalda, przepędzane przez jednych, a cichaczem dokarmiane przez drugich.
Nie mamy miejsc. Mamy 117 kotów pod opieką, a 19 zgłoszeń w kolejce. Obiecaliśmy jedynie przywieźć karmę i zasponsorować budki zimowe. Ale gdy już się pojedzie z tą karmą, zobaczy na własne oczy… no mamy miękkie serce.

Trzy koty już w naszej kociarni. Układamy klatki piętrowo, pod sufit… Jedna kotka już po sterylizacji, reszta oczekuje. Został jeszcze jeden kot na miejscu, ale już na prawdę nie mamy gdzie.
Na razie koty są nieufne, dzikie, nie chcą kontaktu.
Jeśli tak dalej pójdzie, będziemy musieli je wypuścić – przynajmniej wysterylizowane nie będą się dalej rozmnażać.
No i tak o.
Kolejna typowa historia z życia fundacji…

Galeria:

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 665 796 817

(nie zawsze mogę odebrać telefon, proszę wtedy o kontakt SMS – oddzwonię)