
05 luty 2012r.
Aza przyjechała dzisiaj do domu tymczasowego.
Sunia jest jeszcze przestraszona. Trudno się jej dziwić, najpierw żyła w szopie, potem w schronisku, potem znow w szopie, a potem w hotelowej klatce, to jej pierwszy raz w domu.
Na miejscu przywitała sie bezproblemowo z suczką rezydentką, zrobiła rundkę po nowym lokum i udaje że jej nie ma. Przy podejściu w celu zapoznawczym niestety odchodzi w pospiechu. Lepiej reaguje na mężczyzn.
Nie ma w niej cienia agresji tylko strach przed ludźmi.
Trzymamy kciuki za to, żeby się w końcu otworzyła i przekonała, że człowiek może być przyjacielem.