charli09boono17
29 kwiecień 2013r.

Kończymy dzień wspaniałą nowiną. Jakiś czas temu zgłosiła się do nas Pani Agnieszka, która bardzo chciała pomóc niewidomym psiakom ze schroniska. Od razu zainteresował ją los przytuliskowego dziadzia Bono. Tak się złożyło, że w tym czasie w szeregi naszej fundacji wstąpił też niewidomy, zaniedbany Charlie, którego bardzo nie chcieliśmy oddawać do przytuliska. Długo zastanawialiśmy się jak najskuteczniej psiakom pomóc, konsultowaliśmy z weterynarzem operacje przywrócenia psom wzroku, ale w jednymi drugim przypadku okazało się to niemożliwe. Najbardziej brakuje tym psiakom domu, ale jak je wyczarować, skoro nikt nie chciał ich zaadoptować?
Pani Agnieszka postanowiła, że poszukamy miejsca, w którym za pieniądze psiaki będą miały codzienną opiekę oraz swój prywatny ciepły kąt, i wspólnie wybraliśmy dla nich wspaniały hotel dla psów, w którym i jeden i drugi senior mają własne, ogrzewane pokoiki z własnym ogródkiem ! Dziś jeden i drugi dziadzio przeprowadzili się do nowego lokum, w którym nadal mają nadzieję, że ktoś je zaadoptuje. I my wierzymy, że jeszcze znajdzie się ktoś kto pokocha jednego i drugiego ślepotka i podaruje im dom, ale dopóki tak się nie stanie, dzięki Pani Agnieszce, Psiemu Aniołowi, spędzają czas w miejscu, w którym jest im dobrze. Brakuje nam słów by wyrazić wdzięczność, schronisko to nie miejsce dla zlęknionych, niewidomych psich seniorów. Pani Agnieszko… dziękujemy.

>>Więcej o CHARLIM
>>Więcej o BOONO
Wróć do góry