21 październik 2012r.
Chili, ze względu na złe traktowanie przez właścicielkę, został odebrany w trybie interwencji na początku czerwca tego roku.
Według opinii osoby, która zgłosiła nam temat, wynikało, że pies jest w bardzo złej kondycji fizycznej, jest apatyczny, słaby, a w jego odchodach, w ostatnim czasie zauważono ślady krwi. Nie miał podawanej wody, ponieważ jak twierdziła właścicielka, nie będzie wtedy sikał. Pies głodował, co nie było aż tak widoczne na pierwszy rzut oka, ale kiedy dotknęło się psa, pod palcami czuć było jedynie kości.
Ponadto pies miał ograniczoną swobodę ruchu tzn. był przywiązany w mieszkaniu na sznurku do kaloryfera.
Z rozmów z sąsiadami wynikało, że pies był regularnie bity.
Pies został odebrany w trybie interwencji i niezwłocznie przewieziony do jednej z klinik poznańskich, gdzie podczas pierwszych oględzin weterynarza jednoznacznie wskazano na zaawansowany stan chorobowy psa, silne niedożywienie oraz odwodnienie.
Po przeprowadzeniu badań okazało się, że Chili cierpi na ostrą niewydolność nerek. Leczenie trwa już od prawie pięciu miesięcy.
Parametry nerkowe pieska, nadal nie są w normie, ale Chili czuje się już zdecydowanie lepiej, przeszedł niesamowitą metamorfozę.
Chili jest wyjątkowo pogodny, jednak jest przy tym energiczny, potrzebuje możliwości wybiegania się, najlepiej, jakby trafił do domu z ogrodem lub bardzo aktywnego właściciela.
Jest nauczony czystości, nie wybredny.
Chodzi na smyczy, jednak trochę ciągnie i trzeba go tego oduczyć. Częściowo wynika to z tego, że w chwili obecnej nie można zapewnić mu odpowiedniej dawki ruchu.
Piesek nie jest agresywny. W stosunku do innych zwierząt przejawia zaciekawienie, chętnie się z nimi bawi, jednak jest niedelikatny w zabawie.
Chłopak potrzebuje domu, który zrozumie jego potrzeby i będzie potrafił je zaspokoić, jednocześnie wpoi mu podstawowe zasady posłuszeństwa i poświęci swój czas. Wtedy będzie psem idealnym.
