29 maj 2012r.
Znalazłyśmy miejsce, do którego mógłby trafić Rodi, więc nasza inspektorka pojechała do jego właściciela poinformować go o tym i ustalić termin odebranie pieska.
Na miejscu okazało się, że psa już nie ma. Właściciel wyjaśnił, że oddał psa swojemu znajomemu, który mieszka w miejscowości oddalonej od Poznania. Razem z psem pojechały akcesoria typu smycz, co może sugerować, że pies będzie wyprowadzany na spacery.
Pies będzie mieszkał w budzie na podwórku tego znajomego. Podobno tam są lepsze warunki i ogromny kojec. Właściciel twierdzi, że na wsi Rodi ma bardzo dobre warunki.
Podczas tego spotkania okazało się, że pies nie jest agresywny, tylko groźnie wygląda, poszczekuje i to wszystko, poza tym jest bardzo inteligentnym psem.
Dostaliśmy adres, w którym przebywa teraz pies, i mamy zamiar sprawdzić nowe warunki Rodiego. Ze względu na to, że nowy dom Rodiego jest znacznie oddalony od Poznania zamierzamy skorzystać z pomocy lokalnej organizacji prozwierzęcej.
