13 wrzesień 2011r.
Czardasz opuścił dzisiaj klinikę i pojechał do domu tymczasowego.
W podróży był grzeczny. Energia go rozpiera, ale mądry dt ogranicza mu ruch ze względu na łapkę. Dostaje konga i gryzaki, żeby rozładować swoją energię.
Czardasz i dt poznają się póki co i budują “podstawową nić porozumienia i zaufania”. Póki co odbywają spacery fizjologiczne, bez spacerowania właściwie, siedzenie na trawce. Ćwiczą skupianie na przewodniku i takie tam drobnostki nie wymagajace chodzenia.
Czyli w zasadzie bardzo aktywnie mimo, że bez ruchowo.
