26 lipca 2024 r.

Dziś chcielibyśmy przedstawić Wam trójkę naszych nowych podopiecznych: Imę, Fikandra oraz Odyna.

Post i filmik są trochę długie, ale warto poznać ich historię i zobaczyć wspaniałą zmianę!

Ze schroniska w Puławach dzięki wsparciu Wirtualnych Opiekunów trafili pod naszą opiekę do hoteliku!

Fikander przez 5 lat żył w schronisku, gdy do niego przyjechał miał zaledwie 2 lata… Większość życia spędził w schronisku… Nie wychodził na spacery, ponieważ nie umie chodzić na smyczy. Do dyspozycji miał malutki trawnik na terenie schroniska. Żył w tak ogromnej izolacji, praktycznie cały czas był narażony na hałas, stres, otaczał go beton i kraty…

W schronisku bardzo zaprzyjaźnił się z Imą, która trafiła tam rok po nim. Pomogła mu troszkę się otworzyć. Wspólnie dzielili troski psów bezdomnych, wspierali się w trudnych momentach i czekali na lepsze jutro. Szybko stali się nierozłączni, dlatego schronisko musieli opuścić razem… Jednak jak znaleźć dom dla dwóch psów, które wyglądają przeciętnie, nie potrafią chodzić na smyczy, a jeden z nich jest niedotykalski? Adopcje w „dwupaku” same w sobie są ciężkie, a co dopiero, gdy mówimy o takich psach.

Do nierozłącznej parki nieadopcyjnych psów dołączył Odyn, który pozornie dom powinien znaleźć w mgnieniu oka. Odyn jest naprawdę piękny i zwraca uwagę. Pomimo tego w schronisku spędził 3 lata… Nie jest psem, który pcha się do głaskania, dopiero gdy kogoś pozna potrafi się otworzyć i wtedy chętnie nawiązuje kontakt. Jest wrażliwy na niuanse, łatwo go wystraszyć, dlatego tak samo jak Ima i Fimuś potrzebował przestrzeni i zrozumienia.

Pracownicy i wolontariusze schroniska, w porozumieniu z nami, postanowili szukać Wirtualnych Opiekunów, którzy pomogliby w utrzymaniu całej trójki w hoteliku i UDAŁO SIĘ! Dzięki ogromnemu zaangażowaniu Imka, Fimuś i Odyn na początku lipca zaczęli ŻYĆ!

Teraz mają do dyspozycji ogromną przestrzeń, spacery w pięknej okolicy, towarzystwo miłych psów, spokojne miejsca do odpoczynku, dobre i zdrowe jedzenie. Przestali wegetować żyjąc na betonie, teraz mogą relaksować się na trawie całymi dniami. To naprawdę piękna i wzruszająca zmiana, która udała się dzięki Wam, bo to właśnie Wirtualna Adopcja uratowała im życia!

Cała trójka ma zapewnione opłacenie pobytu w hoteliku, dzięki comiesięcznym deklaracjom. Jednak jeśli ktoś z Was przegapił moment, a jeszcze chciałby adoptować kogoś z nich zachęcamy do kontaktu z nami! Każde wsparcie cały czas jest na wagę złota, ponieważ do opłacenia hoteliku dochodzi wyżywienie i opieka weterynaryjna. Dodatkowo Ima i Odyn koniecznie muszą mieć konsultacje ortopedyczne… Ima od wielu lat żyje ze starym złamaniem, a Odyn ma tak zwaną „niedźwiedzią łapę” (jak nasz Panczo, który ostatnio przeszedł operację).

Kontakt w sprawie adopcji wirtualnej:  adopcje.wirtualne@glosemzwierzat.pl

Każdego z nich można wesprzeć również jednorazową wpłatą:

Numer konta: 02 1090 1362 0000 0001 4341 8429

Tytuł: Ima/Fikander/Odyn

Dziękujemy za wsparcie! Niedługo na pewno damy Wam znać co u nich słychać!

Wróć do góry