Nie ma magii. Tu się samo nic nie dzieje!

Za tym wszystkim stoją ludzie. Grupa wspaniałych ludzi, którzy potrafią zmienić los jednego stworzenia, którego zawiodła reszta świata.
To wolontariusze, którzy nie w pelerynach, a w dżinsach i wygodnych butach biegną zawsze na ratunek. Nie z supermocami, a z czułością, cierpliwością i uporem.
To oni walczą o każdy grosz na działanie Fundacji. To oni odbierają telefony, gdy inni pracują lub już dawno śpią. To oni dźwigają transportery i klatki łapki. To oni dzielnie szorują miski i kuwety. To oni wiedzą, jak smakuje satysfakcja po udanej adopcji i jak boli serce, gdy musimy odmawiać, bo brak miejsca i funduszy lub kiedy gaśnie jakieś futrzaste serduszko…
Uczą, że dobro to czasownik. Że troska mieści się w pełnej misce, czystym posłaniu, spokojnym śnie i wtulonym łebku w ręce wolontariusza.
Dziś obchodzimy Dzień Wolontariusza!
Dzień tych, którzy robią wielkie rzeczy po cichu (no może czasem spamując swoje soszjale).
Dziękujemy Wam za każde “damy radę”, nawet kiedy jest trudno. Za to, że nie rezygnujecie, kiedy jest burzliwie. Za to, że wierzycie w zwierzaki, zanim one nauczą się wierzyć w siebie.
Możemy nie naprawić całego świata, ale to właśnie dzięki Wam coraz więcej łapek stawia swoje pierwsze, szczęśliwe kroki w nowych domach!
Zostańcie z nami. Bo bez Was to po prostu się nie uda.

A Wy, którzy nas tu czytacie, wspieracie od lat, macie za sobą adopcje naszych podopiecznych, powiedzcie nam dziś kilka miłych słów w komentarzu.

Wróć do góry