30 kwiecień 2013r.
“Mały ma się wspaniale, jest najkochańszym kotkiem na świecie ! Przed kastracją “trochę” szalał w nocy, lecz teraz przesypia całą noc. Jest przez nas niesamowicie rozpieszczony, do tego stopnia, że na żółty ser już nawet nie raczy spojrzeć.. z pożywienia “nie kociego” interesuje go jedynie jogurt naturalny, tuńczyk (ale tylko taki lepszy) i świeże, przegotowane mięsko..
Z ciekawostek dotyczących Eliocika, to przepieknie aportuje, uwielbia pić wodę z kranu i ogólnie bawić się wodą w umywalce (trzeba mu nalać trochę wody do umywalki i tak zostawić, aby Mały mógł się w niej taplać), uwielbia być noszony na rękach (jak tylko wezmę go na ręce to rozkłada się na placach i głośno domaga glaskania po brzuszku).
Generlanie jest bardzo miziasty, ciągle domaga się baranków, całusów i noszenia na rękach.
Oj mogłabym tak pisać o nim i pisać… Jesteśmy w sobie “zakochani”, taka miłość od pierwszego baranka
Przesyłam Wam parę zdjęć obrazujących typowy dzień Eliota…poranne zabawy, popołudniowa drzemkę i standardowy wieczorny seans filmowy (czyli ja śpię a on na mnie ogląda film). ”
