20 czerwiec 2012r.
Na początku maja trzy koleżanki spacerując jedną z ulic Poznania, były świadkami dramatycznego wydarzenia.
Pan spacerował ze swoim psem, w pewnym momencie spuścił go ze smyczy, pies przebiegł ulicę i został potrącony przez samochód. Niewzruszony pan, zapiął pieska na smycz i zaczął go na niej bezlitośnie ciągnąć. Dziewczyny natychmiast podbiegły do niego i zaczęły się wypytywać o stan psa i co ten człowiek z nim robił. Pan wyraźnie poirytowany tym zaineresowaniem, stwierdził, że skoro tak im sie ten pies podoba, niech sobie go wezmą. Rzucił smycz i odszedł.
Dziewczyny zadzwoniły w między czasie na straż miejską i policję, żeby poinformować o całym zajściu.
Piesek został odwieziony do schroniska gdzie trafił do szpitaliku.
Po okresie rekonwalescencji jest już gotowy do adopcji.
Niestety z braku wolnych miejsc w domach tymczasowych nadal przebywa w schronisku.
Piesek jest młody, ok. roczny, niewielkich rozmiarów. Ma żywiołowy charakter i jest bardzo przyjazny, aczkolwiek nie znosi wszelkich zabiegów weterynaryjnych.
