17 wrzesień 2012r.
Elmo kilka dni temu opuścił schronisko i zamieszkał w domu tymczasowym.
Kiedy jego opiekunowie tymczasowi odbierali go ze schroniska wydawał się być wystraszonym psiakiem, jednak kiedy wyszedł okazał sie bardzo miły. Do samochodu na początku bał się wejść, drugie podejście skończyło sie sukcesem. Grzecznie zniósł całą podróż.
Najprawdopodobniej Elmo był bity w poprzednim domu, ponieważ wyraźnie boi się nóg, kiedy się obok niego przechodzi, gdy ktoś stawaje za nim od razu chowa ogon i szybko ucieka. Boi się też rąk nad nim, jakiś większych rzeczy i szelestów.
Powoli oswaja się z domownikami, nabiera zaufania, przestaje wstawać gdy ktoś obok przechodzi.
Bardzo lubi się bawić, od razu wiedział do czego służy kość piszczałka i piłeczka. Przynosi do rzucania, a kiedy nie ma kto rzucać sam sobie ją podrzuca. Nie liże po buzi, nie gryzie, nie szczeka, ale za to wyje, gdy jedzie karetka lub policja.
Prosi się o głaskanie i przytulanie.
Elmo podczas tych kilku dni zaliczył wycieczke na działke, gdzie mógł sobie do woli biegać i robił to jak szalony.
Sam sobie znajdował i nosił i patyki do zabawy. No i ocziwiście bawił się kością piszczałką.
Póki co jest żywo zainteresowany każdym psiakiem i o każdego ciągnie z niesłychaną determinacją, żeby się przywitać.
