04 sierpień 2011

Odebraliśmy telefon z informacją, że w miejscowości Złotniki, w magazynie pewnej firmy siedzi mały kotek. Pracownik magazynu zauważył, że w pobliżu budynku, na ulicy leży przejechany kot o podobnym umaszczeniu, stąd teoria, że być może mama kociaka zginęła pod kołami samochodu.

Kociak okazał się być bardzo odważnym, dwumiesięcznym kocurkiem… bardzo głodnym kocurkiem. Rzucił się na jedzenie jak szalony, włączył mechanizm mruczący i nic mu więcej do szczęścia nie było potrzeba.

>>Więcej o EMILIANIE

Wróć do góry