
28 września 2017 r.
Nad naszą Orzeszkową rodzinką wisi jakieś fatum.
Mama Barcinka jest chora, musi być na karmie specjalistycznej gastro i lekach. Jedno jej dzieciątko – malutki Orzeszek – zmarł w zeszłym tygodniu. Do tego w poniedziałek okazało się, że drugi z jej synów ma pękniętą łapkę.
Mały Pekan jeszcze w niedzielę po południu biegał jak szalony, bawił się z rodzeństwem i kolegami. Wolontariuszka, która przyszła na dyżur do kociarni zauważyła, że kocurek kuleje na przednią, prawą łapeczkę, trzyma ją podkurczoną. Szybki transport do lekarza, gdzie zdjęcie rtg wykazało pęknięcie łokcia. Nie wiemy jak i kiedy to zrobił, prawdopodobnie wsadził gdzieś łapeczkę, zablokowała mu się, mocniej szarpnął, albo wygiął i delikatna kostka pękła.
Pekanik przez dwa tygodnie będzie w opatrunku usztywniającym, kosteczka w tym czasie powinna się zrosnąć. Maluch ma też rozwolnienie, dostaje dwa razy dziennie leki, mamy nadzieję, że po nich kupka się unormuje.
Pekan obecnie przebywa w awaryjnym domu tymczasowym, w którym może zostać tylko tydzień, po weekendzie będzie musiał wrócić do kociarni. Może ktoś z Państwa mógłby Pekanowi dać domek tymczasowy na dłużej, żeby nie musiał wracać do kociarni?
Prosimy też o wsparcie w opłaceniu leczenia Pekana. Wizyty u weterynarza, prześwietlenie, opatrunek, leki – to wszystko kosztuje.
Wpłaty można dokonać na konto:
Fundacja Głosem Zwierząt
ul. Podbiałowa 1/2 60-185 Skórzewo
Konto: 04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
Dowiedz się więcej o Pekanie>>