figiel17
12 grudzień 2012r.

“Przesyłamy cieplutkie pozdrowienia na zimowe dni od Figielka i oczywiście od nas również.
U nas zmiany, zmiany. Przeprowadziliśmy się na Śląsk. Mieszkamy w Gliwicach. Kotek ma teraz więcej miejsca do biegania i więcej zakamarków do chowania i bardzo mu się to podoba. Jest niesamowitym przytulaskiem, w nocy uwielbia spać nam na szyjach albo na ramionach, natomiast w dzień jego królestwem jest klawiatura laptopa, skutecznie utrudniając nam pracę. Jest bardzo ostrożny jeśli chodzi o nowych ludzi i miejsca, ale jeszcze bardziej ciekawski. U weterynarza trzęsie się ze strachu ale jednocześnie rozgląda i najchętniej rozpocząłby eksplorację każdego kąta.
Swoją urodą podbija serca wszystkich naszych gości jak i weterynarzy.
Uwielbia biegać i skakać (nie wiem skąd ma tyle energii, ale żałuję, że nie może się ze mną nią podzielić, z pewnością wystarczyłoby jej dla kilku osób). Ostatnio uzyskał nową umiejętność, wspinanie się na meble, coraz to wyżej, z półki na półkę.
Jest odrobaczony i zaszczepiony. Mimo tego, że ma dopiero pięć miesięcy, wczoraj został wykastrowany, ponieważ już zaczął siusiać zapachowym moczem teraz uzyskał nowy przydomek – Figiel Castro. Zabieg zniósł dzielnie, po powrocie do domu od razu chciał się bawić i skakać (ale wyglądał jakby był po niezłej imprezie – potykał się o swoje łapki). Przespał cały wieczór a rano jakby nigdy nic rozbrykał się na dobre.
Zmęczył się konkretnie i teraz śpi na moich kolanach, nic tylko na niego patrzeć a uśmiech sam ciśnie się na usta…”

>>Więcej o FIGLU
Wróć do góry