figiel23
05 grudzień 2013r.

“Witamy przedświątecznie,
mam nadzieję, że nas jeszcze pamiętacie. Kot Figiel zamieszkał z nami ponad rok temu. Zyskaliśmy wtedy cudownego Przyjaciela. Muszę przyznać, że ponieważ nigdy wcześniej nie miałam kota, miałam pewne obawy z tym związane. Zwłaszcza, że o kotach często krążą niepochlebne opinie… Ale kiedy patrzę na Figielka, mogę te wszystkie stereotypy schować między bajki.
Figiel jest baaaaardzo towarzyskim kotem. Kiedy któreś z nas dzwoni domofonem, kot leci pod drzwi z głośnym miauczeniem, a kiedy wchodzimy do domu szybko biegnie drapać drapak głośno miucząc, jasne, że chodzi swoimi ścieżkami, ale zazwyczaj stara się spędzać czas tam, gdzie jesteśmy np. kiedy się maluję w łazience – kot siedzi w umywalce pod lustrem, kiedy gotuję – kot leży na lodówce, kiedy robię coś przy komputerze – kot leży na klawiaturze… Rozumiemy się bez słów – kiedy gdzieś z nim wyjeżdżamy i chcemy go spakować do transporterka, nie trzeba nic mówić, kot siedzi w najgłębszej dziurze… mimo, że normalnie lubi uciąć sobie drzemkę w transporterze. Jest kotem kompletnie pozbawionym agresji, jest przytulaśny ale głównie wtedy kiedy jest śpiący, a najbardziej to o 5:00 rano. Przytula się wtedy do mnie, głośno mruczy i domaga się głaskania. Jest bardzo inteligentny.Bardzo szybko się uczy. Umie aportować (uwielbia wręcz, zwłaszcza gumkę do włosów), umie też siadać na komendę i podawać łapkę (ale tylko za dobre jedzonko). Podbił też serce mojego Taty, u którego zwykle spędza czas kiedy gdzieś wyjeżdżamy, a kiedy go odbieramy jest rozpieszczony jak wnuczek po wakacjach u dziadka.
Imię bardzo do niego pasuje, zwłaszcza kiedy chce zwrócić na siebie uwagę, ale i tak jest najkochańszym futrzakiem. Na dowód tego załączam kilka zdjęć.”

 >>Więcej o FIGLU
Wróć do góry