garfield04
17 lipiec 2012r.

Dostaliśmy zgłoszenie o bezdomnym kocie na osiedlu Przyjaźni, którego dziobią sroki. Po przyjeździe na miejsce, kota nie było ciężko namierzyć, siedział w krzaczkach. Dał się łatwo złapać.

Kocur jest piękny, duży, ale troszkę chory. W lecznicy okazało się, że ma gorączkę, powiększone węzły chłonne, świerzb uszny i blizny na głowie i pokiereszowane uszy.

Kot ma około 1,5 roku – 2 lat i jest … łagodny. Nie jest to dziki kot, na pewno kiedyś miał dom.
Mieszkał w tych krzakach około miesiąca.

>>Więcej o GARFIELDZIE
Wróć do góry