18 wrzesień 2011r.
Mimo swojego młodego wieku (ok.11 miesięcy), Gizmo już mocno został doświadczony przez los. Miał pecha i trafił na nieodpowiedzialnych i okrutnych ludzi, którzy nie szczędzili mu bólu i cierpienia. Nie obce było mu rzucanie o ściane i okaleczanie go.
Zwieńczeniem tych cierpień miało być zakończenie jego męczarni za pomocą tasaka…
Na szczęście dla Gizmo na jego drodze stanęła Pani Alicja, która nie przeszła obojętnie obok tego nieszczęśnika i zapobiegła okrutnej zbrodni. Postanowiła go przygarnąć, otoczyć opieką i pokazać mu, żę człowiek to nie tylko ból i strach.
Mimo tylu złych doświadczeń Gizmo jest ufnym i łagodnym pieskiem. Daje się głaskać i drapać za uszkami. Nie ma w nim ani podejżliwości, ani strachu. Jest spokojny i kontaktowy. Ładnie chodzi na smyczy.
Szukamy najlepszego na świecie domu dla Gizmo, który pozwoli mu zapomnieć o horrorze jaki przeszedł i sprawi, że od tej pory będzie szczęśliwy i bezpieczny.
