06 styczeń 2012r.
Zgłosili się do nas Państwo, zaniepokojeni warunkami bytowymi psa, którego zauważyli podczas spaceru.
Nasze inspektorki udały się na podany adres.
Na miejscu zastały zamkniętą w kojcu 8 – letnią suczkę Bellę.
Stan kojca, w którym jest trzymna Bella jest w fatalnym stanie. Cały kojec jest pokryty niesprzątanymi odchodami, buda w opłakanym stanie, słomy w budzie brak.
Kojec znajduje się na działce tuż przy lesie, właściciel mieszka dwa domy dalej. Bella pełni funkcję psa stróżującego tej działki i dlatego nie ma mowy, aby przenieść psa na teren działki, gdzie mieszka właściciel. Działka nie jest ogrodzona w związku z tym pies jest trzymany w zamknięciu.
Pan twierdzi, że latem często przebywa na tej działce i kiedy wypuszcza psa ten od razu wraca do kojca.
Właściciele Belli to starsi, schorowani i biedni ludzie. Twierdzą, że obecny stan jest stanem przejściowym, ponieważ właściciel był w szpitalu, a w związku z tym, ze jego żona boi się psa, a syn ledwo chodzi, nie miał kto wyprowadzać Belli. Właściciel zobowiązał się, że jak tylko dojdzie do siebie, będzie często przychodził do Belli i będzie ją wypuszczał.
Sama Bella nie jest zabiedzona i wygląda dobrze. Jest karmiona pozostałościami po obiedzie, czasami pan kupuje jedzenie z Biedronki, ale ”(…)rzadko, bo go na to nie stać(…)”.
Właściciele zobowiązali się do posprzątania kojca. Mają również rozłożyć w nim palety, które znajdują się na działce.
Fundacja będzie monitorowała sytuację bytową Belli, czy jej warunki bytowe się poprawiły.
