lora02

30 sierpień 2011r.

Zwróciła się do nas Pani zaniepokojona stanem psa należącego do jednego z Jej sąsiadów, mieszkańca wsi Radzyny.

Z relacji Pani wynikało, że pies  od  wielu  lat  jest  trzymany na  łańcuchu i nigdy  nie  jest  z  niego  spuszczany. Ma  budę  i  bardzo  mały  kojec, które  znajdują  się  na  otwartej  przestrzeni,  w związku z tym,  latem, kiedy  jest  gorąco, nie  ma  skrawka  cienia, natomiast  zimą, kiedy  jest  mróz,  z  pewnością  jest  mu  bardzo  zimno.

Wolontariuszki na miejscu zastały kojec w fatalnym stanie, bez zadaszenia z rozdartą siatką, a w nim suczkę Lorę. Suczka była dodatkowo przywiązana łańcuchem, ale swobodnie mogła położyć się w budzie. Lora ma 15 lat i prawdopodobnie na tym łańcuchu spędziła większość swojego życia.  Stan sierści Lory był fatalny, ale nie jest to kwestia choroby, ale braku pielęgnacji.

Oprócz fatalnych warunków bytowych, dziewczyny zauważyły, że Lora ma bolesne ucho, które wymaga kontroli lekarskiej.

Suczka, nie licząc złego stanu sierści, nie wyglądała na zaniedbaną i wygłodniałą. Miała miski z wodą i jedzeniem (gotowane mięso z kaszą).

Po rozmowie z właścicielami i przedstawieniu im konsekwencji wynikających z łamania  ustawy o ochronie zwierząt, właściciele zobowiązali się do wizyty u weterynarza, oraz poprawienia stanu kojca, m.in. zadaszenia go. Pies nie będzie już przywiązany na łańcuchu. Dno budy ma być dodatkowo ocieplone styropianem.

Fundacja będzie monitorowała sytuację Lory, i czy warunki bytowe się poprawiły.

>>Więcej o INTERWENCJI

 

Wróć do góry