01 wrzesień 2012r.
Typowa sytuacja, malutkie i chore, podrzucone komuś na posesje, którymi oczywiście nikt nie mógł się zając, nikt nie mógł chociaż częściowo pokryć kosztów leczenia czy utrzymania, nikt nie mógł dać schronienia.
No cóż. Ich stan zdrowia jest stabilny, koci katar ustępuje więc powinny szybko dojść do siebie.
Kasia jest biało bura i ma troszkę większy problem z oczkami, ale reaguje na leki. Asia to buraska z charakterkiem.
Dziewczyny mają zupełnie inne usposobienie jak to bywa w rodzinie.
Asia jest bardzo komunikatywna, cały czas komentuje swój ciężki los i jak to jej się nie podoba na rękach i że jedzonko jest pycha a zastrzyki ble.
Kasia jest spokojniejsza i subtelniejsza i komentuje w zasadzie tylko narzekania siostry.
Obie dziewczyny czekają z utęsknieniem na nowy dom, chociaż tymczasowy. Zaraz będą zupełnie zdrowe i będą mogły wyjść z kliniki, tylko dokąd, przecież nikt ich nie chce……..

