3 czerwca 2019 r.
DZIĘKUJEMY! Po pierwsze, dziękujemy, że jak co roku, odpowiedzieliście na nasz apel i podarowaliście nam książki na kiermasz. Po drugie, dziękujemy, że tak licznie przybyliście na kiermasz i wsparliście nasze zwierzaki rekordową sumą pieniędzy (jeszcze liczymy, ale już wiemy, że rekord z zeszłego roku został pobity).
Kiermasz organizujemy dość rzadko bo jest to ogromna ilość pracy przed, po i w trakcie. Dużo ciężkiej fizycznej roboty tj. wożenia i noszenia ciężkich kartonów. To przedsięwzięcie angażuje nas całkowicie przez cały weekend, zaczynając od piątku, kiedy to szykujemy kiermasz układając książki na półkach, aż po niedzielę w nocy, kiedy to pakujemy książki z powrotem do kartonów i wywozimy je do zaprzyjaźnionego garażu.
Dziś część z nas bierze wolne w pracy z powodu bólu kręgosłupa i ogólnego przemęczenia, ale jest coś co mimo wszystko sprawia, że na naszych twarzach malują się wielkie uśmiechy – kasa na ratowanie i utrzymanie naszych podopiecznych! To dla nich to robimy. Dla psów, dla kotów, dla wszystkich stworów, którym przychodzi nam pomagać, do których przychodzi nam jeździć w dzień i w nocy przynosząc pomoc i ulgę w cierpieniu. Aby jak najrzadziej musieć odmawiać pomocy z powodu braku środków finansowych.
I mimo, że wczoraj, po ogromnym wysiłku i po powrocie do domu o 1 w nocy otworzyłyśmy Internet i zobaczyłyśmy krążącą na Facebooku relację jak w Oleśnicy 22-latek celowo przejeżdża psa samochodem znęcając się nad nim przez dobre kilkanaście minut, i mimo, że wszystkie siły opadły, serce zadrżało, łzy poleciały, to my nie przestaniemy działać dla nich. A może i właśnie dlatego nie przestaniemy.
Jednego jesteśmy pewni – nie ma nas bez Was
DZIĘKUJEMY!
P.S. Dziękujemy też Inkubatorowi Kultury Pireus za udostępnienie lokalu na czas trwania imprezy oraz wszystkim piekącym pyszne wegańskie babeczki i ciasta. No i największe podziękowania dla Michaliny i Pauliny, które podjęły się organizacji i koordynacji kiermaszu – niejedne korpo mogłoby się od Was uczyć sztuki organizacji eventów!
