Na początku trzyma dystans – obserwuje, nie ufa od razu. Ale kiedy już poczuje się bezpiecznie, potrafi rozczulić do granic. Sam przychodzi do łóżka, domaga się głasków i chętnie zasypia blisko głowy człowieka.

Do Fundacji trafił po wypadku, który przez pewien czas utrudniał mu jedzenie. Dziś to tylko smutne wspomnienie – chociaż nie ma już zębów, z apetytem zjada wszystko, nawet karmę z lekiem, który przyjmuje co drugi dzień.
Koziołek to puchaty misio – ma naprawdę sporo futra! Jednak za szczotką nie przepada, więc nowy opiekun będzie musiał z nim tę sprawę ponegocjować.
Szukasz spokojnego, czułego towarzysza? Daj Koziołkowi szansę – miłość do niego dojrzewa powoli, ale zostaje na długo!
Wypełnij ankietę przedadopcyjną:  https://docs.google.com/…/1FAIpQLSf-3nxw8V…/viewform
Jeśli masz pytania, odezwij się do nas w wiadomości prywatnej lub pod numerem telefonu: 533 427 785
Wróć do góry