25 marzec 2012r.

Kortez jest już w swoim domu.

Pewna wspaniała Pani, psi anioł, odezwała się do Fundacji z prośbą „chcę przygarnąć najstarszego, najbiedniejszego psa”. Odpowiedź była jasna: Kortez!

Po wielu rozmowach mających na celu ustalenie czy Pani Bożenka na pewno podoła opiece nad starym, niewidomym psem wspólnie stwierdziliśmy, że spróbujemy.

Kortezik pojechał więc do Puszczykowa, do Pani Bożenki. Pierwsze dwa dni były trudne, ponieważ dla psiaka to było nowe otoczenie, nowe zapachy, nie do końca rozumiał co się dzieje.

Kortez jednak przekonał się już, że jest bezpieczny w nowym domu, a Pani Bożenka mówi, że kocha go już całym sercem i nigdy go nie odda.

>>Więcej o KORTEZIE

 

Wróć do góry