04 grudzień 2012r.
Straż Gminna poprosiła nas o pomoc starszemu człowiekowi, który od kilku lat nie radzi sobie z liczbą kotów. Na miejscu zastaiśmy 2 dorosłe koty (kotka i kocur), 4 średniaki (miot marcowy) i 4 maluchy. Koty są dzikie, nie widzimy szans na oswojenie starszych, wysterylizujemy kotki, ale zabieramy maluchy.
Udało nam się złapać dwie koteczki, po następną dwójkę wrócimy. Koteczki przebywają w lecznicy.
Pilnie szukamy domu stałego lub tymczasowego.

