19 kwiecień 2012r.
Niestety, Marysia czuje się gorzej. Jej choroba ma charakter przewlekły i mamy znów nawrót choroby. Kicia ciężko oddycha, ma ropny wyciek z nosa. Miała robione badania: nerki – ok, watroba-ok, z morfologii wyszedł silny stan zapalny. Klatka piersiowa została przeswietlona i nie wygląda najgorzej, może to być zapalenie zatok. Niestety wymiotuje, chyba ze stresu, to jest dziki kotek. Leki doustne w związku z tym nie mają sensu, więc niestety znów trzeba ją kłuć zastrzykami.
Marysia ma dom tymczasowy u wspaniałej Pani Weterynarz, która czuwa nad jej stanem zdrowia nieustannie, ale leczenie nie pomaga oswajaniu. Kicia boi się Pani Agnieszki, która musi ją codziennie łapać i kłuć zastrzykami. Nie wiemy co robić, ale walczymy o jej zdrowie według wskazań Pani Doktor Agnieszki, która już badzo przywiązała się do kici i napewno zrobi wszystko, co najlepsze dla kici.
