Kreska: idzie na wielkanocne zakupy jak profesjonalistka.

Też Kreska po 30 sekundach przy półce z sernikami: “Ja już nie wiem… z rodzynkami czy bez?!”
Poziom skupienia: jęzor na wierzchu
Poziom stresu: jak przed egzaminem
No to pomóżcie jej podjąć decyzję!
Sernik z rodzynkami czy bez?
A tak przy okazji: ta przejęta życiem dziewczyna to podopieczna fundacji i szuka swojego domu.
Może ktoś zakocha się w tym jęzorze na zawsze?

Udostępnij dalej!

Wróć do góry