
4 marca 2016 r.
Kruczi w środę opuścił swój dom tymczasowy i pojechał rozpocząć nowe życie do domu stałym. Zawrócił w głowie parze młodych ludzi, którzy zrozumieli, że żyć bez niego nie chcą dłużej 🙂 Dziękujemy zatem Lydii za wytrwałość i uczucie włożone w opiekę na naszym kudłatym Kruczim. Wasz wspólny odcinek jego życiowej ścieżki bywał kręty i wyboisty, ale daliście radę!