24 styczeń 2012r.
Dzisiaj zabraliśmy Kudłacza z lecznicy do awaryjnego domu tymczasowego.
Psiak, wyszedł z auta na własnych nogach. Kuśtyka powolutku, ale stara sobie radzić.
Z braku innego lokum, Kudłacz trafił na bardzo awaryjny tymczas, gdzie jest już pies rezydent, oraz jeden psi tymczas.
W związku ze stanem Kudłacza jest on izolowany od pozostałych piesków. Piesek dostał jedzonko i wodę, chętnie zjadł i wypił.
Opiekunka tymczasowa dała chwilę czasu Kudłaczowi, żeby przyzwyczaił się do nowego miejsca, gdy wróciła po pół godzinie, psiak nadal stał w tym samym miejscu nie ruszając się.
