WIEŚCI Z NOWEGO DOMU
18 listopad 2013r.
“Dzieci nasze kochane ku uciesze nas obojga zaczęły się także zaczepiać wzajemnie. Różnie to bywa, bo Luna raczej dostojnie i ze stoickim spokojem obserwuje głupawkę Łazanki, ale podchodzi do tego hm… z godnym podziwu – politowaniem. I naprawdę musimy przyznać, że z naszego nieśmiałego dzikuska zrobiło się prawdziwe kiziątko-miziątko ”
