18 listopad 2012r.
Znalazła się osoba, która zdecydowała się przygarnąć Leona na dom tymczasowy.
Była chwila stresu, bo Leon złapał przeziębienie w schronisku, ale udało mu się z tego wyjść. Kiedy poznaliśmy kota osobiście od razu wiedziałyśmy dzięki czemu udało mu się przeżyć na osiedlu i przejść obronną ręką przez kwarantannę. Leon to kawał dostojnego kota.
Widać, że bardzo brakowało mu kontaktu z człowiekiem, bo wystarczy wejść do pokoju, a Leon przybiega i zaczyna się łasić. Kiedy wyciąga się dłoń jego główka zaraz jest gotowa na kiziuty.
Przebywa w domu tymczasowym z kotem i dwoma pieskami. Zapoznanie zwierzaków przebiegło bez afer, kot odważnie zaczął zwiedzać nowe lokum śledzony przez rezydentów.
Leon nie boi sie niczego i nikogo, ale sam też nie lubi nikogo straszyć … no chyba, że zostanie zbyt energiczny zaskoczony przez psa lub kota, wtedy fuknie. Koty do siebie zagadują, a psy już wogóle nie robią na Leonie wrażenia, który jest to po prostu miły i kontaktowy dostojny kocur.
Ma około 9 lat, jest wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony.
Bardzo czeka na swój własny dom.
