Nasz najmłodszy podopieczny Lesiu (choć zastanawiamy się nad przemianowaniem go na Smark) pomalutku powolutku zdrowieje. Nadal jest zalany glutami, kicha ropą i skrzepami krwi, ale jest najslodszym stworzeniem świata! Szukamy dla Lesia domu tymczasowego, bo nasza zimna powniczka nie sprzyja leczeniu smarków. Lesiu odwzajemni się mruczeniem i przytulaniem bo ma w sobie pokłady miłości.:)
Dowiedz się więcej o Lesiu >>
