12 kwiecień 2012r.
Lucek był u weterynarza.
Okazało się, że oko kotka jest martwe, prawdopodobnie na skutek uszkodzenia mechanicznego. Póki co, spróbujemy leczeniem farmakologicznym cofnąć trzecią powiekę i może uda się zostawić oko na miejscu. W ciągu kilku dni okaże się czy leczenie przynosi zadowalające efekty, czy trzeba będzie usunąć gałkę oczną.
Niestety Lucek ma koci katar pełną gębą. Jesteśmy w koszmarnej sytuacji bo zobowiązaliśmy się pomóc kotu pod warunkiem, że nie zaraża ( o co wyraźnie pytałyśmy przed zabraniem kota ), z uwagi na to, że mieszka w domu tymczasowym z dwoma kotami. Jedyna możliwa izolacja w tym momencie, to zamknięcie Lucka na 5 dni w osobnym pokoju. Ryzyko zarażenia się pozostałych kotów jest bardzo duże, więc niestety będziemy mieć trzy koty do leczenia, nie jednego.
Lucek dostaje antybiotyki i leki przeciwzapalne w zastrzykach, więc przez najbliższe kilka dni będziemy codziennie odwiedzać lecznicę. Na szczęście chłopak się specjalnie tym nie stresuje. Oprócz tego dostał maść do oczka.
