ludwik04
 27 sierpień 2012r.

Ludwik nie ma żadnej radości z życia. Mimo że fizycznie jest już zdrowy, jedynie jedno oczko mu trochę doskwiera, to jego stan psychiczny ciągle się pogarsza:/ Czarny kocur, który małym słodkim kotkiem był dawno temu i kompletnie nie ma powodu by ufać ludziom….

Wiemy, że będzie ciężko znaleźć mu dom, ale wiemy tez że tylko to może go uratować.

Ludwik przebywa w klinice i całymi dniami stara się po prostu nie zwracać na siebie uwagi. Potrzebujemy dla niego chociaż domu tymczasowego, żeby mógł otworzyć się na świat. Raczej nie będzie miziastą przytulanką kanapową to bardziej kot chodzący własnymi drogami ale umie korzystać z kuwety i po pierwszym odrzucie od głaszczącej ręki jakby potem trochę łagodniał tylko sam przed sobą nie mógł jeszcze przyznać że to jest fajne.

Jest nadzieja???

>>Więcej o LUDWIKU
Wróć do góry