17 sierpień 2014r.
A ja jestem Cola. Jestem takim małym trakorkiem trochę. Jak tylko wypatrzę człowieka na horyzoncie od razu włączam mruczenie na najwyższy poziom i biegnę się miziać. Trochę jestem zazdrosna, gdy nasza opiekunka nie zajmuje się mną, tylko kimś z mojego rodzeństwa. .. Jak głaszcze kogoś innego to podchodzę i trącam ją łapką – tak na wszelki wypadek, żeby mieć pewność, że nadal o mnie pamięta. Chciałabym mieć ją na wyłączność.
Dlatego bardzo, bardzo chciałabym znaleźć stały domek.
