02 luty 2012r.
Straż Gminna poprosiła nas o pomoc w sprawie chorego, marznącego kota. Po przyjechaniu na miejsce okazało się, że kot potrzebuje natychmiastowej pomocy, trząsł się jak osika, miał sople lodu na pyszczku i okropny katar.
Dziękujemy Pani Agacie, która zgodziła się zasponsorować kotce dzisiejszą wizytę u weterynarza.
Więcej wiadomości po powrocie od weterynarza.
