27 maj 2013r.
Mary nadal czeka na swoją szansę, żeby móc pokazać komuś jaką jest fajową koteczką.
Kicia w pierwszym kontakcie jest bardzo ostrożna i chwilę musi poobserwować otoczenie i człowieka czy na pewno jest bezpiecznie. Zdecydowanie szybciej oswaja się kiedy na horyzoncie jest jakiś inny zwierzak. Od razu wyczuwa towarzysza harcy i psot.
Kiedy już stwierdzi, że jest bezpiecznie i poczuje jak przyjemne jest głaskanie za uszkiem nie sposób się od niej opętać, a prężeniom, ocieraniom i mruczeniom nie ma końca. Co zresztą widać na filmiku.
Swojej tymczasowej opiekunce już na tyle zaufała, że pozwala już brać się na ręce i nosić.