06 maj 2013r.
Max jest już po operacji, którą bardzo dzielnie zniósł. Trochę irytuje go kołnierz, ale miejmy nadzieję, szybko się z nim oswoi.
Lekarz weterynarii powiedział, ze na efekt operacji trzea czekać do czterech tygodni, więc jeszcze nie puszczajcie kciuków za Maxa.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wsparli Maxa finansowo i duchowo.
Bez was operacja byłaby niemożliwa.
>>Więcej o MAXIE
