mikki04
08 wrzesień 2012r.

Miki ma 4 lata i w swoim życiu już 3 raz zmienił miejsce zamieszkania.
Nie wiadomo gdzie się urodził, wiadomo, że jako szczeniak trafił do domu pewnej babci, lokalnej zbieraczki. Jej podwórko ma około 3 metrów kwadratowych i tam, w tych warunkach, rósł i żył Miki. Pies urósł do dużych rozmiarów, ledwo na podwórku mógł się obrócić.
Karmiony ogryzkami po jabłkach, śliwkami i namaczanym chlebem, dorastał i dziczał.
W życiu nie był na spacerze na smyczy, nie był socjalizowany, jedyny jego kontakt ze swiatem to ludzie przechodzący obok płotu.

Po 3 latach rodzina zabrała babcię do szpitala, a pies został…
Dokarmiali go sąsiedzi, aż w końcu jeden z nich się nad psem zlitował i przygarnął mimo braku warunków.
Miki dostał budę, kojec, i długą linkę, ale dla psa, który był w zasadzie “dzikim” psem, takie warunki tylko potęgowały jego “dzikość”.

Pies przeszedł pod opiekę Fundacji z dniem 08.10.2012r.
W tej chwili znajduje się w domowym hotelu dla psów, w którym nie ma kojców i bud, wszystkie psy żyją razem w stadzie, a właścicielka od razu zabrała się za socjalizowanie Mikiego.
Uważa, że psiak nie jest agresywny, nie jest niebezpieczny, po prostu nie jest NICZEGO nauczony.
Miki ładnie jechał samochodem i zaliczył już pierwsze spacery. Pokonał też lęk przed schodami i wszystko idzie ku lepszemu.

>>Więcej o MIKKIM
Wróć do góry