Dzisiejszą noc Milu spędził w szpitaliku. Wczoraj popołudniu gorzej się poczuł, to starszy pies, który przyjechał do nas strasznie zmarnowany i zaniedbany, przez co cały czas dochodzi do siebie i mierzy się z różnymi trudnościami zdrowotnymi.
Po cichu marzymy, że tym postem dotrzemy do jego domu, chociaż tymczasowego. Milu naprawdę bardzo tego potrzebuje. Marzymy, że ze szpitaliku nie wróci do schroniskowego boksu, nie może… To nie warunki w jakich powinien wracać do zdrowia.
Milu jest kochany i mimo tak wielu problemów, wciąż bardzo przyjacielski i wesoły. Przepada za głaskaniem i czułością ze strony człowieka. Może zamieszkać z innymi psami.
Szukamy domu tymczasowego na terenie Poznania i okolic. Czy ktoś może pomóc?
Bardzo prosimy o udostępnianie naszej prośby!
Kontakt: 506 907 047, paulina@glosemzwierzat.pl