02 wrzesień 2011r.
Misię w końcu udało się wyciągnąć ze schronu. Dziewczyna chyba zrozumiała, że daleko tak nie zajdzie i poszła po rozum do głowy. Jest przekochana i w trzy dni wszystkiego sie nauczyła. Gdzie trzeba iść za potrzebą, że mebli sie nie niszczy, że ludzie jak wychodzą to wrócą i nie ma potrzeby, żeby szczekać, no i na spacerach jak się ją spuści ze smyczy to pięknie wraca
Leczenie oczu kontynuujemy.
