28 lipiec 2012r.
Z bólem serca informujemy, że Mona nie żyje. W naszej ocenie był to nieszczęśliwy wypadek. Mona przez 3 miesiące chodziła niemalże przy nodze, nigdy się nie oddalala, była bardzo karna. Feralnego dnia poczuła jakiś trop i rzuciła się biegiem za jakimś zwierzęciem. Choć spacer odbywał się daleko od drogi, w lesie, trop czy uciekające zwierzę zawiodły ją na ulicę, wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu. Poniosła śmierć na miejscu.
Żałujemy, że Mona przeżyła w nowym domu tylko kilka miesięcy, ale cieszymy się, że zaznała choć trochę ciepła i miłości.
Łączymy się w bólu z właścicielką psa oraz schrosnikiem poznańskim, które prowadziło adopcję Mony.
Do zobaczenia za Tęczowym Mostem [‘]
