11 lipiec 2012r.
Kiedy nasze wolontariuszki przyjechały, zeby wyprowadzać mieszkańców przytuliska na spacery, dowiedziały się, że w przytulisku jest nowy psiak. Okazało się, ze piesek nie jest już młody, a pod ogonem znajduje się coś wielkiego i czerwonego.
Przy bardzo dużej pomocy zaprzyjaźnionej z przytuliskiem rodziny, zabraliśmy pieska do kliniki weterynaryjnej. Pies ma około 8-10 lat, jest aniołem, ani razu nie warknął, mimo niekomfortowych zabiegów. Został w lecznicy, gdzie będzie miał usuniętego guza, będzie poddany zabiegowi kastracji, oraz zabiegowi czyszczeniu kamienia nazębnego, zostanie wykąpany i ufryzowany.
Mopik od swoich wybawców dostał również dwie smyczki i obrożę.
Serdecznie dziękujemy za pomoc, poświęcenie i okazane serce Panu Januszowi i jego rodzinie.
