Kiedy nastawiliśmy klatkę-łapkę na kotkę Lisówkę, złapał się do niej inny kot, nazwałyśmy go Kardamon. Było to chyba przeznaczenie, bo Kardamon jest zdecydowanie domowym stworzonkiem, które z niewiadomych powodów znalazło się na wolności.
Chłopak – najpierw nieśmiały i nieco wystraszony, ale absolutnie nieagresywny – okazał się być miziasty i kochany. Na nasze głaski reaguje odpaleniem motorka i głośno mruczy z zadowolenia. Sprzedaje baranki i ociera się o dłonie, wymuszając więcej pieszczot.
Kardamonek jest łagodny i pozwala robić wokół siebie wszystko – podawaliśmy mu na początku tabletki do pysia i odbywało się to bez najmniejszych problemów. Ani myślał o ucieczce czy ataku.
Marzymy, aby chłopak miał swój dom i człowieka, który zapewni mu w końcu tyle miłości i pieszczot, na ile zasługuje. Wybrał życie wśród ludzi, teraz czeka na tych swoich.:). Jest wykastrowany i ma testy FIV/FeLV ujemne. To młody kot – ma ok. 1,5 roku. Na pewno będzie doskonałym towarzyszem i szybko stanie się członkiem rodziny.
Nasza kociarnia po brzegi wypełniona jest kotami i zdecydowanie Kardamonowi przydałoby się więcej uwagi. Szukamy dla niego domu tymczasowego i oczywiście stałego.
Jeśli chcesz podarować Kardamonowi dom wypełnij ankietę:
Ankieta dla domu stałego: http://glosemzwierzat.pl/adopcje/adopcje-zasady/
Ankieta dla domu tymczasowego: http://glosemzwierzat.pl/jak-pomoc/dom-tymczasowy/
Wypełnioną ankietę odeślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl w tytule maila wpisz imię kota: Kardamon.
